Każdy człowiek posiada wewnętrzną, duchową mądrość, która może prowadzić go przez życie jeżeli tylko się z nią połączy.

Nie musimy się tego uczyć, ćwiczyć czy wypracowywać. Wystarczy to w sobie odkryć.
Ta wewnętrzna mądrość i Duchowa Siła współdziałając ze sobą dokonują transformacji na wszystkich poziomach naszego życia. Ten ruch jest ruchem Miłości, a ja jedynie w tym ruchu mogę ci towarzyszyć.

Warsztaty i spotkania, które prowadzę, przeznaczone są dla każdego, kto chce odkryć kim naprawdę jest i jak żyć w zgodzie ze swoim umysłem, ciałem i duchem. To także dobry wybór, jeżeli chcesz poprostu polepszyć jakość swojego życia, relacji z innymi ludźmi, pracy czy stanu swojego zdrowia. W ich trakcie, oferuję pełną wdzięczności i miłości przestrzeń, która wspiera zachodzące zmiany.

Terminy i tematy aktualnych warsztatów oraz spotkań otwartych znajdziesz na fanpage: ŻYCIE W TERAZ.

Przykładowe wypowiedzi i rekomendacje osób uczestniczących w warsztatach i spotkaniach:

Agnieszka Rożek - długo zastanawiałam się, co mogłabym napisać na temat czasu spędzonego w sierpniu w Czarnym Lesie, ale bardzo trudno to ująć słowami. Na niezapomniane chwile złożyło się wiele: ludzie - w tym oczywiście Grzegorz :), przyroda, czas, okoliczności … Na długo zapamiętam ten wyjazd, bo bardzo dużo się podziało - wewnątrz mnie. Wyjeżdżając z Czarnego Lasu miałam wrażanie, że zarówno ja jak i inni uczestnicy przenieśliśmy się kilka „lat świetlnych” dalej …… – a minęło zaledwie trzy dni. Szczerze polecam.
Marek Kuryłowski - jesteś tu... i teraz czytasz te słowa ... i być może zadajesz sobie pytanie... ale właściwie dlaczego ... po co...do czego mi to potrzebne? Moja rada ... nie staraj się odpowiadać.... idź za głosem serca... pozwól sobie nie zaprzątać tym głowy.... po prostu spotkaj się z Grześkiem. Właściwie nie tyle z nim co z sobą samym... a może okaże sie, że będzie to najważniejsze spotkanie w Twoim Życiu.
Piszę o własnym doświadczeniu. Szczerze wdzięczny Marek
Dorota Sajan - kochani, muszę Wam coś powiedzieć, bo inaczej się uduszę! ;-)
wczoraj był stupor, a emocje spać nie dały, nie wiem co to było, a moja siwa głowa bezskutecznie chciała to wszystko zrozumieć ;-) a dziś dalej się DZIEJE :-)
Szykuję się do wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego, od dłuższego już czasu chodzenie sprawiało mi ból..."to jest opowieść - powie zaraz Grzegorz - ale co czujesz?"...cicho! nie przerywaj, starsza pani teraz mówi! :-)
już mówię, co czuję: idę, daleko idę, i CZUJĘ, że idę, i nie boli!
idę jak młoda koza, głowę do słońca wyciągam i bęczę jak koza, a w głowie słyszę: "jak to jest iść na własnych nogach?"...beczę ze wzruszenia, wdzięczności... dziękuję WAM za Waszą bezpieczną obecność, dziękuję sobie za ten uwolniony "wodospad emocji"...nie wiem do teraz, co mnie tak poruszyło, wiem, że to uwolnienie sprawia cuda, czuję się jakoś czyściej od środka, a moje ciało dziękuje mi za to, wiem, że w środku tam jeszcze siedzi, że kolejne zakopane "smrodki" wyjdą teraz na powierzchnię, bo mogą! bo zrobiło się miejsce! ale wiem też, że nie trzeba się bać, wstydzić...piszę to z wielkiej WDZIĘCZNOŚCI, ale też po to, żeby dodać odwagi tym, którzy jeszcze nie spróbowali, a bardzo by chcieli...bądźmy dobrzy dla siebie...i innych nie wiem, czy już wychodzę na własnych nogach z roli "ofiary" na planie emocjonalnym, ale głeboko i wzruszająco czuję, że coś ważnego dla mnie się stało, niech się dzieje! niech się żyje. Pięknie! dziękuję "temu czemuś wyższemu", cokolwiek to jest, że poprowadziło mnie na spotkanie z Grzegorzem, a sobie, że poszłam tą drogą....
 
Dorota Kostro-Madej - to nie był mój pierwszy kontakt z Grzegorzem i jego przekazem. Od jakiegoś czasu doświadczam zmian, które zostały uruchomione w czasie rozmów na spotkaniach otwartych czy ustawieniach. Ale warsztaty były czymś wyjątkowym. Ogromna przestrzeń czasu, przyrody, wspólnego bycia zaowocowała tyloma "cudami", że nie sposób opisać tego słowami. Każdy z nas uczestników tego spotkania zmagał się ze swoimi trudnościami. Ale nie sam. Z ogromnym wsparciem Grześka i całej grupy. I choć ból osobisty był momentami przeogromny, to wyjście z niego wspaniałe. Dla mnie to był czas przełomu i przemiany. Forma warsztatów pozwoliła na bardzo głębokie, wspierające bycie zarówno z sobą jak i z każdym z uczestników. Wszystkie indywidualne relacje były poruszające i zapadły mi głęboko w serce.
Był to też czas wspólnej radości, zabawy, śmiechu, przepysznego jedzenia, wieczornych ognisk z muzyką,graniem, śpiewaniem i tańcami, czas obcowania z piękną przyrodą Czarnego Lasu. Serdecznie polecam.

      Terminy i tematy aktualnych warsztatów oraz wykładów znajdziesz na fanpage: ŻYCIE W TERAZ.